muzyka.rybnik.pl

Relacja 12. Rybnik Blues Festival

14691924 1207928035932096 5359724550136251485 oNowy organizator, nowe miejsce, nowa data - 12 edycja Rybnik Blues Festival przyniosła kilka zmian. Niezmiennie jednak była to impreza, w której najważniejsza jest muzyka, która łączy wschodzące gwiazdy i te z nieco dłuższym stażem.

Wydarzenie otworzył zespół Acustic opierający się na, jak nazwa wskazuje, brzmieniu akustycznym. Można powiedzieć luz blues! Fajnym smaczkiem były partie harmonijki. Wraz z pojawianiem się kolejnych zespołów przybywało też instrumentów: Sekcja dodała perkusję (poza tym wsparł ich gość w osobie Tadeusza Kolorza), a Blueset - sekcję dętą. Zespół zaprezentował bogate brzmienie i sporo partii czysto instrumentalnych. Dużo instrumentalnego grania zaserwowali też The Blues Experience, jednak wydawało się ono nieco przeciągane, a tym samym nieszczególnie zapadające w pamięć.

Publiczność zdecydowanie porwał Martin Chik z Pragi wraz z zespołem (instrumentalistami, a także kobiecym wsparciem śpiewającym) rzeczywiście czujący bluesa, który przechadzał się po widowni i tryskał niewymuszoną energią.
W tym roku scenę zdominowały kobiece wokale - niestety, nie ujmując nikomu talentu, mało charakterystyczne. Wśród nich wyróżniały się wokalistka Znaków Czasu - Marta Oleś (w końcu z pazurem - pomyślałam) i Pola Chobot występująca z gitarzystą Adamem Baranem. To właśnie ten duet zwyciężył w tegorocznym konkursie. Zasłużenie - budują dźwięk w mistrzowskim klimacie, a przestrzeń w ich muzyce sprawia, że oddycha ona przysłowiową pełną piersią.
Drugiego dnia, poza przesłuchaniami konkursowymi, odbył się też koncert zespołu Forsal czyli laureata zeszłorocznego festiwalu. Charyzmatyczny wokalista, granie na luzie, wzmianki na temat wykonawców oryginalnych wersji prezentowanych utworów - wszystko na swoim miejscu.
Festiwal zwieńczyły koncerty czeskiego Banda Band, pozytywnie brzmiącego, acz nieco powtarzalnego oraz gości zza oceanu czyli Earla Thomasa wraz z zespołem. To właśnie oni skradli wieczór piękną energią, szczerością, otwartością i prezencją sceniczną, czego potwierdzeniem były owacje na stojąco.
Choć tegoroczna edycja RBF miała w sobie jakby mniej bluesa niż poprzednia, zmierzając trochę w kierunku na przykład rocka alternatywnego, to jednak warto było się wybrać - również dla piątkowego jam session podczas którego muzycy kilku zespołów połączyli siły i stworzyli coś naprawdę pozytywnego. RBF staje się, lub już się stało, prawdziwym świętem bluesa w Rybniku i okolicach.

[zdj. Marta Łobażewicz]

 

 

Kalendarz wydarzeń

Czerwiec 2018
P W Ś C Pt S N
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1

Facebook

Patronat medialny

190-transsfer-patronat

Nasi partnerzy

Reklama